„Po wykładzie” to cykl popularnonaukowych wywiadów z wykładowcami z Uniwersytetu Łódzkiego oraz rozmów z doktorantami, kołami naukowymi i studentami.
Pytamy o badania naukowe, aktualne wydarzenia na świecie oraz zjawiska socjologiczne i kulturowe.
Pokazujemy, że uniwersyteckie pasje potrafią zafascynować!

Portfele pełne kwiatów, czyli co kryje się na banknotach i monetach

przemysław-tomczyk

Katedra Geobotaniki i Ekologii Roślin

Reporter: Marta Zdanowska
Zdjęcie: Maciej Andrzejewski

Rośliny pojawiają się jako motyw zdobniczy już od dawna, więc nic w tym dziwnego, że trafiły też na banknoty. Już w starożytności na rewersach monet greckich umieszczano winorośl poświęconą Dionizosowi. Czy każdy kraj wybiera jako wzorzec na monety rośliny endemiczne, rosnące tylko w danym rejonie, czy wybierane są raczej rośliny o specjalnych właściwościach?
oset

Kwiat ostu
Zdjęcie na licencji CC BY-NC; autor: Fir0002

Są kraje, które wykorzystują unikatowe lub rodzime gatunki, na przykład Chorwacja w przypadku degenii welebickiej czy też Austria wykorzystująca gatunki rosnące naturalnie w Alpach. Inne kraje wykorzystują rośliny o dużym znaczeniu użytkowym. Są też kraje „zagadki” i takim krajem jest właśnie Polska, ponieważ wybrała dąb czerwony, a nie jest to gatunek rodzimy, ani mający duże znaczenia dla człowieka. Niektórzy sądzą, że przyczyna była prozaiczna – nieznajomość cech gatunku przez grafika. Próbowałem nawet sam dotrzeć do źródła i wyjaśnić tę kwestię, niestety jak dotąd bezskutecznie. Dąb czerwony pochodzi z Ameryki, został introdukowany w XVIII wieku. Jest przy tym bardzo inwazyjny, dlatego zdążył się dość szybko rozprzestrzenić. Szczególnie w  rezerwatach i w parkach narodowych przywiązuje się wagę do tego, by ten gatunek dalej się nie rozprzestrzeniał, ponieważ zagraża on rodzimej florze. Kiedy w Polsce podjęto decyzję o wyborze dębu czerwonego jako wizerunku na monety, botanicy postulowali, że można byłoby zmienić tę decyzję i wybrać jakiś inny gatunek, np. dąb szypułkowy, który występuje w  Polsce często i co ważne – jest rodzimy.

oset-moneta

Rewers brytyjskiej sześciopensówki z 1962 r. z wizerunkiem ostu.
Zdjęcie na licencji CC BY-SA 3.0; autor: Retroplum

Nasi czytelnicy, zanim przyjdą na Noc Biologów, na pewno chcieliby się dowiedzieć, jakie ciekawostki i niespodzianki roślinne kryją się na monetach i banknotach innych państw. Czy pojawiają się na przykład rośliny trujące?

Z wzorem roślinnym na każdej monecie związana jest albo jakaś ciekawa legenda,albo wydarzenie historyczne.

Z wzorem roślinnym na każdej monecie związana jest albo jakaś ciekawa legenda, albo wydarzenie historyczne, są też rośliny o ciekawych cechach przyrodniczych lub znaczeniu użytkowym, np. rolniczym. Na monetach europejskich możemy znaleźć kilka roślin o właściwościach trujących, np. różanecznik alpejski na monetach szwajcarskich; pojawiają się również rośliny o właściwościach leczniczych, np.: winorośle, dęby, róże.

Na eurocentach, a w przeszłości na fenigach niemieckich przedstawiano dąb szypułkowy; niektórzy uważają, że to właśnie z tego powodu w Polsce wybrano dąb czerwony chcąc się w ten sposób odróżnić od zachodniego sąsiada. Choć z drugiej strony np. oliwka występuje na monetach bardzo wielu państw z basenu Morza Śródziemnego, więc w zasadzie nie jest to znaczna przeszkoda. Warte uwagi są też historyczne monety francuskie, które przedstawiają charakterystyczny symbol nazywany lilią. Jego pierwowzorem prawdopodobnie nie jest lilia, a inna roślina. Jaka? O tym już na wykładzie.
W Wielkiej Brytanii na funcie umieszczono dwie rośliny: różę oraz popłoch. Symboliczna róża Tudorów była herbem panującej dynastii. Ten symbol graficzny opowiada część historii Anglii: róża w oryginale jest dwukolorowa, biało-czerwona i symbolizuje położenie kresu Wojnie Dwóch Róż – waśniom między rodami Yorków, od białej róży i Lancasterów, od czerwonej. Na angielskich monetach znajduje się również popłoch, przy czym w Polsce w oficjalnej nomenklaturze nie używa się nazwy popłoch tyko oset. Wiele odznaczeń i symboli szkockich zawiera w sobie nazwę tej rośliny, a brzmiałoby co najmniej komicznie, gdybyśmy usłyszeli, że królowa brytyjska nadała generałowi za męstwo na polu bitwy – order popłochu.

Z popłochem, czyli ostem związana jest też ciekawa legenda, która wyjaśnia, dlaczego oset jest symbolem Szkocji.

Z popłochem, czyli ostem związana jest też ciekawa legenda, która wyjaśnia, dlaczego oset jest symbolem Szkocji. Jest przecież rośliną kłującą, nieprzyjazną, poza tym wręcz chwastem. Otóż według legendy podczas wojny z najeźdźcą, do obozu szkockiego zbliżał się w nocy nieprzyjacielski oddział. Rycerze szkoccy spali, więc żołnierze wrogich wojsk zdjęli buty i skradali się, żeby nie zbudzić swoich przeciwników i móc dokonać pogromu. Tymczasem, na miejscu w którym stał obóz rosło bardzo dużo popłochu, który jak wiadomo ma kolczaste, kłujące liście. Kiedy wrogie wojska wkroczyły na ten teren, jeden z rycerzy, po nadepnięciu na oset, krzyknął z bólu, co obudziło szkockie wojsko i to uratowało Szkotów przed masakrą. W dowód wdzięczności Szkoci uznali oset za symbol narodowy.

A co z nietypową symboliką monet spoza Europy?

Wykład na tegorocznej Nocy Biologów poświęcony jest wprawdzie tylko Europie, ale mogę zdradzić, że na przykład na monetach chińskich znajduje się chryzantema. Ma ona zupełnie inne znaczenie niż w Polsce, gdzie kojarzy się głównie z kwiatem cmentarnym i Świętem Zmarłych. Na Dalekim Wschodzie jest to kwiat, który możemy wręczyć drugiej osobie, okazując szacunek. Chryzantema ma także znaczenie kulinarne, lecznicze i wykorzystuje się ją w wielu sferach życia.

Narodowy Bank Polski wyemitował piękną monetę kolekcjonerską o nazwie „Noc Świętojańska” przedstawiającą mityczny, słowiański kwiat paproci, którego znalezienie ma przynieść bogactwo. Skąd wg botanika wzięła się ta dziwna opowieść o nieistniejącym kwiecie?

Paproć nie kwitnie, ponieważ rozmnaża się przez zarodniki. Botanicy szukali oczywiście wyjaśnienia jak powstał ten mit. Jedna z hipotez dotyczy długosza królewskiego. Część jego liści jest w pełni zielona, ale szczyty dojrzałych liści są przystosowane do rozmnażania przez zarodniki, mają nieco odmienny wygląd i żółte lub brązowe zabarwienie. Nie wygląda to jak typowy kwiat, ale może budzić skojarzenia z kwiatostanem, np. nawłoci. Liście długosza mogły być też mylnie wzięte za przekwitłe lub zaschnięte kwiaty. Według przekazów paprocie kwitły w nocy – ujrzenie w słabym blasku księżyca takiej nietypowej paproci zapewne rozbudzało wyobraźnię. Tak mogła narodzić się legenda kwiatu paproci.

Więcej informacji o symbolice botanicznej na monetach można usłyszeć w trakcie „Nocy Biologów” na wykładzie: „Portfele pełne kwiatów – podróż przez Europę tropem motywów roślinnych na pieniądzach” Przemysław Tomczyk, godz. 18:45-19:15 (ul. Pomorska 141/143, Budynek D, Bfi 54).

Następny Post

Poprzedni Post

© 2017 Po Wykładzie

Uniwersytet Łódzki

„Po wykładzie” to cykl popularnonaukowych wywiadów z wykładowcami z Uniwersytetu Łódzkiego oraz rozmów z doktorantami, kołami naukowymi i studentami.