„Po wykładzie” to cykl popularnonaukowych wywiadów z wykładowcami z Uniwersytetu Łódzkiego oraz rozmów z doktorantami, kołami naukowymi i studentami.
Pytamy o badania naukowe, aktualne wydarzenia na świecie oraz zjawiska socjologiczne i kulturowe.
Pokazujemy, że uniwersyteckie pasje potrafią zafascynować!

Hakownica znaleziona w fosie

Reporter: Marta Zdanowska

Mgr Mariusz Rycher (Uniwersytet Łódzki, Pracownia Konserwacji Zabytków Metalowych, Instytut Archeologii) oraz dr hab. Piotr Strzyż (Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk, Ośrodek Badań nad Dawnymi Technologiami) opowiadają o nietypowym znalezisku i jego konserwacji na Uniwersytecie Łódzkim.
Czym jest hakownica i do czego jej używano?
Hakownica

Odnaleziona hakownica
Autor: Maciej Andrzejewski

Piotr Strzyż: Hakownica to ręczna broń palna, której używał strzelec, strzelając z niej tak, jak strzela się ze współczesnej broni palnej. W części dolnej lufy hakownica miała zamontowany pionowo hak, który przy strzale zaczepiano o mur, stojąc np. na murach twierdzy. Hak amortyzował odrzut broni, który towarzyszy strzałowi. I właśnie tej charakterystycznej cesze, jaką był hak, hakownica zawdzięcza swoją nazwę.

Podobnie jak współczesna broń palna, hakownica miała drewniane łoże, niezachowane w wypadku naszego egzemplarza. Można ją więc było przyłożyć do obojczyka, oprzeć i strzelić. Ponieważ hakownica, którą odnaleźliśmy nie miała zachowanego łoża i nie zachował się żaden jego ślad w pobliżu, najprawdopodobniej trafiła do ziemi już bez tej części. Egzemplarz hakownicy, który odnaleźliśmy pochodzi z zamku w Inowłodzu. Była przeznaczona do obrony murów i była to broń większego kalibru niż pistolet, arkebuz czy muszkiet, ale mniej mobilna. Jej kaliber to 2,1 cm, długość lufy – 115 cm, waga 13,7 kg. Obsługiwał ją jednak pojedynczy strzelec, zapierając o mur i broniąc zamku. Z hakownic strzelano głównie kulami ołowianymi lub z kutego żelaza.

Jak wyglądała technika strzelania z takiej broni? Czy często zdarzały się wypadki?
Zamek Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu

Zamek Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu
Autor: Zamek Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu (http://www.gckinowlodz.naszgok.pl/galeria/g,zamek-kazimierza-wielkiego)

Piotr Strzyż: Naszą hakownicę datujemy na I połowę XVI stulecia, posługując się różnymi cechami konstrukcyjnymi. Ważne jest np. miejsce umieszczenia otworu zapłonowego.
W egzemplarzu z Inowłodza jest on umieszczony po prawej stronie lufy. W części dennej znajdowała się tu prostokątna płytka, na którą podsypywano proch, następnie wsypywano proch także do lufy, ubijano go, wkładano kulkę przez lufę i strzelano. Przy broni palnej ładowanej odprzodowo bardzo często zdarzały się tragiczne wypadki, co znamy ze źródeł pisanych. Technika wykonania ówczesnych luf nie była tak doskonała jak dzisiaj. Trafiały się wady materiału – wprawdzie nasz egzemplarz jest kuty przez kowala, dzięki czemu część wad eliminowano.

Prace konserwatorskie były skomplikowane przede wszystkim ze względu na długość hakownicy.

Były jednak też egzemplarze odlewane z brązu, a przy zalewaniu glinianej lub drewnianej formy, w której odlewano hakownicę, tworzyły się puste przestrzenie, gdzie powstawały bąbelki po powietrzu. Przy długim użytkowaniu materiału, takie wady powodowały pęknięcie w lufie. Wypadkom sprzyjało też to, że prochu często wsypywano za dużo w czasie walki. Co ciekawe, w wypadku naszej hakownicy zachowały się wszystkie przyrządy celownicze. Jak we współczesnej broni mamy muszkę, szczerbinki, jest więc możliwość celowania.

W jaki sposób hakownica została odnaleziona i czy można choć w przybliżeniu ustalić kto jej używał?

Piotr Strzyż: Hakownicę odnaleziono w fosie zamku w Inowłodzu. Zamek przechodził ostatnio gruntowny remont. W czasie prac koparką w fosie, w miejscu gdzie prowadził  kiedyś most, operator koparki zawadził właśnie o ten egzemplarz. Tego typu broń wałowa była używana długo, bo aż do XVII wieku. Wiemy, że w pierwszej ćwierci XVI stulecia zamek w Inowłodzu przeszedł w posiadanie rodziny Drzewieckich i najprawdopodobniej to oni zakupili hakownicę na stan zamku.

Przy broni palnej ładowanej odprzodowo bardzo często zdarzały się tragiczne wypadki, co znamy ze źródeł pisanych.

Właściciele zamku zmienili się później, więc nie wiadomo jak długo była ona użytkowana. Zamek spłonął w latach 60. XVI wieku, następnie był odbudowany i później definitywnie zniszczony przez Szwedów w czasie potopu. Mamy więc dwie koncepcje: hakownica mogła być używana do czasu pożaru albo dłużej – zostałaby wtedy zniszczona w czasie potopu, bo Szwedzi wysadzili zamek w 1657 roku.

W Łodzi została poddana gruntownej renowacji, wystawiana natomiast będzie na zamku w Inowłodzu. Wójt gminy Inowłódz przekazał nam ją czasowo w celu przeprowadzenia wszystkich zabiegów konserwujących. Prace konserwatorskie były skomplikowane przede wszystkim ze względu na długość hakownicy. Teraz zabytek jest już sfotografowany, jesteśmy w trakcie rysowania i po zabiegach dokumentacyjnych, więc jeszcze przed wakacjami hakownica trafi ponownie do Inowłodza, gdzie będzie eksponowana.

Na czym polegała konserwacja hakownicy w pracowni Konserwacji Zabytków Metalowych Uniwersytetu Łódzkiego?

Mariusz Rychter:  Hakownica, którą znaleziono w fosie zamku w Inowłodzu ze względu na zaleganie w środowisku wodnym, a konkretnie w warstwie przydennej (w mule), zachowała się w stanie bardzo dobrym. Pokryła się tylko cienką warstwą korozji. Przede wszystkim należało ją wstępnie oczyścić wodą technologiczną. Po tej czynności okazało się, że wystąpiły ślady polichromii, szczególnie barwy ceglasto-czerwonej. Koncentrowały się głównie w zagłębieniach zdobienia. Fragmenty tej malatury poddano badaniom specjalistycznym.

Hakownica z Musee de A’lrmee, Paryż, datowana na 1390-1400

Hakownica z Musee de A’lrmee, Paryż, datowana na 1390-1400
Zdjęcie udostępnione na licencji GFDL; autor: PHGCOM

Zabytek podczas procesu konserwacji okładano kompresami z ligniny nasączonej 3% roztworem kwasu octowego. Czynność tę przeprowadzono wielokrotnie aż do całkowitego usunięcia warstw tlenków żelaza. Po każdorazowym zastosowaniu kompresu nasączonego roztworem  kwasu octowego mechanicznie usuwano korozję aż do jej całkowitego usunięcia. Kolejnym zabiegiem konserwatorskim było pokrycie zabytku 0,001 % roztworem kwasu taninowego, który jest odczynnikiem organicznym wiążącym pozostałości korozji. Ze względu na mikrowżery z korozji znajdujące się w każdym zabytku żelaznym tego typu taka czynność jest niezbędna.

Ostatnim zabiegiem konserwatorskim jest pokrycie artefaktu warstwą oddzielającą powierzchnię zabytku od czynników zewnętrznych. Tutaj powstał dylemat: czy obiekt ten uznać za zabytek archeologiczny czy też zabytek stricte militarny. Od tej decyzji zależał dobór warstwy ochronnej stanowiącej barierę przed wilgocią i czynnikami agresywnym zawartymi w atmosferze. Uznałem, że należy przyjąć zastosowanie powłoki takiej jak dla zabytku archeologicznego, ze względu na jego czas postania oraz na wybrane miejsce przyszłego przechowywania, w obiekcie zamkniętym bez narażenia na opady atmosferyczne. Wybrano więc powłokę z paraloidu B44.

Jakie interesujące zabytki poza hakownicą poddawano ostatnio konserwacji w Pracowni Konserwacji Zabytków Metalowych Uniwersytetu Łódzkiego?

Hakownica to ręczna broń palna, której używał strzelec, strzelając z niej tak, jak strzela się ze współczesnej broni palnej. .

Przez szereg lat praktycznie wszystkie zbytki konserwowane w pracowni pochodziły z okresu wpływów rzymskich (były to głównie wyroby z brązu i mosiądzu) a także z czasów wczesnego i późnego średniowiecza. Tutaj przeważały zabytki wykonane z żelaza. Sporą liczbę stanowią także srebrne monety. Zabytki z okresów pradziejowych pochodziły głównie z depozytów grobowych (uzbrojenie oraz ozdoby), natomiast późniejsze związane były raczej z życiem codziennym mieszkańców. Przeważały głównie materiały z zamków.

Ostatnio wystąpił trend badania miejsc martyrologii, tzw. archeologia totalitaryzmów. I właśnie zabytki z tego okresu stanowią gros obiektów konserwowanych w pracowni. Są one ciekawe za względu na to, że pokazują przekrój obiektów związanych z życiem codziennym osób zamordowanych. Badanych stanowisk związanych z tą tematyką jest dość sporo. Przykładem stanowiska, z którego pochodzą zabytki jest poligon Brus, gdzie znaleziono, szczątki rozstrzelanych osób wraz z rzeczami osobistymi zabranymi z domu w ostatniej chwili.

Pełne spectrum zabytków konserwowanych w pracowni można zobaczyć na jej stronie internetowej www.konserwacja.archeologia.uni.lodz.pl

Następny Post

Poprzedni Post

© 2017 Po Wykładzie

Uniwersytet Łódzki

„Po wykładzie” to cykl popularnonaukowych wywiadów z wykładowcami z Uniwersytetu Łódzkiego oraz rozmów z doktorantami, kołami naukowymi i studentami.